KOT SYBERYJSKI - WYGLĄD
Kot syberyjski, to kot
średniej budowy ciała, co nie znaczy, że może być mały, przeciwnie, bo łapy są średniej
wysokości, ale mocne, masywne,
korpus średniej długości, lecz
zwartej, mocnej konstrukcji, ogon średniej długości, ale owłosiony bardzo intensywnie.
Wreszcie głowa -
odwrócony trapez, ale miękko
zaokrąglony. Charakteryzuje ją dość
krótka i
szeroka kufa z lekko
zaznaczoną brodą (uciekającą), szerokie kości policzkowe , oczy lekko owalne, nieco ukośne w kolorze
zielonym, żółto-zielonym lub żółtym,
czoło szerokie, lekko zaokrąglone,
uszy również średniej wielkości,
od góry łagodnie zaokrąglone, nachylone ku przodowi – odległość między uszami powinna
być równa szerokości nasady jednego ucha lub szersza (u kocurów). Profil z
lekkim przełomem nosowym lecz bez stopu.
Szata okrywowa
syberyjczyka powoduje , że jego wygląd w okresie zimowym znacznie różni się od
wizerunku tego samego osobnika w szacie letniej. Kot ten bowiem nosi na sobie dwa rodzaje
sierści: włos okrywowy- twardszy i
podszerstek- miękki, puszysty.
Tego ostatniego na okres zimowy
przybywa syberyjczykowi w znacznych
ilościach i w połączeniu z włosem
okrywowym nadaje temu kotu iście kulisty
kształt. Najobficiej obrastają osobniki
wychodzące i tę piękną szatę zimową najlepiej
jest zaobserwować na ich
przykładzie.
Latem natomiast ów
syberyjczyk ulega swoistej metamorfozie, zostaje nagle „odchudzony”, ma na
sobie śladowe ilości wspomnianego podszerstka, zostaje włos okrywowy, który spływa po ciele kota, pokazując jego faktyczne kształty. Kolor wówczas staje się bardziej nasycony i
ciemniejszy, rysunek pręgowania
wyraźniejszy, najdłuższy włos zostaje
syberyjczykowi na ogonie i pod łapkami,
z pięknej zimą kryzy również może zostać niewiele. Taka przemiana jednakże jest w tej rasie naturalna i na wystawach jest ona
przez sędziów uwzględniana.
Jakie cechy charakteru i
zachowań wyróżniają syberyjczyka?
Wielce sympatyczną cechą
syberyjczyków jest ich gadulstwo. Siby
nie miauczą w sposób jaki jest przypisany innym kotom, siby gadają w różnych
tonacjach, w zależności , co chcą nam oznajmić, lecz są to dźwięki miłe, nie
drażniące ucha ludzkiego, a kotki podczas rui nie zakłócają zbytnio naszego
spokoju. Inną formą uroczego gadulstwa jest też mowa ciała kociego, którą
syberyjczyki potrafią się świetnie posługiwać. Jedne wolą dźwięki, inne gesty,
a niekiedy jest to po prostu mix.
Można o tym kocie śmiało
powiedzieć, że jest świetnym kotem stróżującym i
jeśli ma możliwość wychodzenia
poza teren swojego mieszkania, można być pewnym, że żadne inne nieproszone
stworzenie w obejściu się nie pojawi.
Najlepiej czynią to wykastrowane kocury.
Zupełnie inaczej kot ten
zachowuje się w domu. Poza tym, że cały czas „pilnuje” swoich ludzkich
domowników, sprawdzając skrupulatnie, co robią,
a jednocześnie potrafią
delikatnie obchodzić się z małymi dziećmi,
świetnie spełniając funkcję czworonożnego opiekuna . Akceptują również
osobników każdego innego gatunku, nie
czyniąc nikomu krzywdy, i tak syberyjczyk może zostać przyjacielem psa, świnki,
papużki czy nawet myszki , ale... ostatnie zdanie i kropka nad „i”... należeć
będą do niego, do SIB-a.
I jeszcze jedna niezwykle
ważna cecha – to odwaga.
Są to koty , które nie
boją się hałasu, strzałów, warczących
przedmiotów, dlatego, uwaga, podczas remontów mogą być utrapieniem, a ich
nadmierna ciekawość może ich wówczas zgubić.
Nie boją się też dużych zwierząt, ani zabaw z wodą, przeciwnie, brzechtanie się w niej,
to dlań wielka przyjemność. Rzadko więc można usłyszeć o syberyjczyku, że
jest nadmiernie płochliwy, czy
agresywny, może to jedynie dotyczyć
osobnika, którego smutna przeszłość jest naznaczona ludzką
niegodziwością.
Takie są syberyjczyki –
odważne, niezwykle kontaktowe, jednocześnie opiekuńcze i pieszczotliwe, tylko w
jednych jest więcej odwagi, a mniej ciekawości świata, lub odwrotnie. Nie ma
przecież kotów o identycznym charakterze, a poza tym każdy z nich zgłębia
przecież w sobie jeszcze jakąś
tajemnicę, co wyróżnia ich spośród innych czworonogów. I wszystko to sprawia,
że jesteśmy nimi zafascynowani i nie potrafimy oprzeć się temu urokowi.
Jednakże prawdziwy
charakter kota syberyjskiego poznamy tylko wtedy, gdy będziemy mieć do
czynienia z kotem żyjącym od małego w stałym kontakcie z człowiekiem. Koty za
młodu chowane w klatkach lub boksach, trzymane w odosobnieniu, nie potrafią do
końca otworzyć się przed człowiekiem,
toteż porozumienie z nimi w takim przypadku, może okazać się bardzo
trudne.
Jagoda Telega
-----------------------------------------------------------------------------
Nowa
rasa!
Neva
Masquarade siostrzana rasa kotów syberyjskich.
Od 1 stycznia 2009 roku Międzynarodowa Federacja Felinologiczna – FIFe
wstępnie uznała nową rasę kotów – Neva Masquarade (kod Ems – NEM).
W miotach naturalnej rasy kotów
syberyjskich od bardzo dawna pojawiały się białe kocięta, którym po niedługim
czasie ciemniały maski, łapki i ogonki, by ostatecznie uzyskać kolor zwany –
colorpoint. Od dawna także świat felinologiczny zachodził w głowę co z tym
zjawiskiem począć. Debaty i dyskusje trwały kilkanaście lat. Jedno stało się
pewne, kot syberyjski musiał zostać kiedyś skojarzony z kotami w odmianach
barwnych colorpoint. Nie ma sensu się rozwodzić, jakiej rasy kotów o tych
odmianach barwnych używano do kojarzeń, na pewno różnych, gdyż przez wiele lat
neva masquerade przedstawiały sobą różne typy ras. Jedne przypominały persy,
inne koty birmańskie z białymi skarpetkami, jeszcze inne koty typu syjamskiego.
Mimo tych różnic popularność kotów „niby” syberyjskich o nieuznanym dla rasy
SIB kolorze wzrastała bardzo szybko, nie tylko w Rosji i w Europie, również na
bardziej odległych kontynentach.
W ostatnich latach, kiedy to populacja kotów neva masquerade wzrosła na
tyle, że można je było kojarzyć ze sobą, niekoniecznie dopuszczając się
inbredów, a typ zaczął ujednolicać się w wyniku kojarzenia wyłącznie z kotem
syberyjskim, hodowcy coraz częściej zastanawiali się nad podjęciem wysiłków w
kierunku uznania rasy. Powstało w tym momencie wiele pytań, a nawet
nieporozumień. Jedni chcieli, żeby
colorpoint został po prostu jeszcze jednym kolorem w rasie. Inni
widzieli tylko jedno rozwiązanie – neva masquerade może być tylko odrębną rasą.
I tu nie można się dziwić, nie było to proste , bo trudno zdecydować, że rasa
naturalna jaką są koty syberyjskie, może występować w odmianach barwnych
„point”.
Z czasem przekonaliśmy się jednak, że koty zwane neva masquerade nie mają
realnych szans, by uzyskać miano odrębnej rasy, ponieważ hodowcy musieliby w
różnych liniach wyhodować koty z
pięciopokoleniowymi rodowodami wyłącznie kotów w kolorach „point”, oraz
opracować zupełnie nowy standard.
Klub Kota Syberyjskiego „SIB Cat Club” w porozumieniu z Klubem Miłośników
Neva Masquerade „Nevaclub” zdecydował się wybrać kompromis, który jak się
okazało stał się „kołem ratunkowym” dla neva masquerade jak i dla kotów
syberyjskich. Tym „kołem ratunkowym”
został trzeci wariant, rasa siostrzana SIB i NEM. Nie ukrywamy, że dążąc do uznania rasy
siostrzanej, chcieliśmy ubiec starania innych krajów preferujących wariant
uznania colorpoint w rasie syberyjskiej.
Mając na względzie silną potrzebę, zorganizowaliśmy Wystawę Prezentacyjną
FIFe kotów Neva Masquerade, która odbyła się 15 grudnia 2007r podczas
Międzynarodowej Wystawy Kotów Rasowych w Warszawie. Wzięły w niej udział w
większości koty z polskich hodowli oraz, co nas bardzo ucieszyło, kilka kotów, które przybyły na naszą wystawę
z Rosji. W sumie odliczyło się 29 kotów neva masquerade, z których do
przedstawienia specjalnym komisjom sędziowskim zostało wybranych 15 kotów, w
tym 12 z 3-pokoleniowymi pełnymi rodowodami i 3 z 5-pokoleniowymi pełnymi
rodowodami z różnych linii. Przeglądu kotów dokonała Komisja Sędziów i
Standardów FIFe (Judge & Standard Commission) w składzie: Thea Freskovec ze
Slowenii, Miriam Klein-Gabbari z Włoch, Satu Hamalainen z Finlandii, Steven
Jones z Norwegii i Marti Peltonen ze Szwecji. Przeglądu rodowodów i poprawności
dokumentacji hodowlanej dokonał Ole Amstrup reprezentujący Komisję Rodowodową i
Rejestracyjną FIFe (B&R Commission). Sędziowie pozytywnie ocenili
przedstawiane koty, szczególny podziw wzbudziły nevy w pręgowanych odmianach
barwnych, które ku naszemu zadowoleniu, stanowiły większość wystawianych. Ponadto wysoko oceniono również organizację wystawy jak i
przygotowanie potrzebnych na ten moment dokumentów. Po podsumowaniu wystawy
zostaliśmy poinformowani, że możemy przygotowywać się do przedstawienia
propozycji uznania rasy siostrzanej na Generalnym Zebraniu FIFe.
Polska Federacja Felinologiczna „Felis Polonia”, która wspierała nasze
przedsięwzięcie od początku, podjęła decyzję o przedstawieniu propozycji
uznania rasy NEM jako rasy siostrzanej z rasą SIB na coroczne Generalne
Zebranie FIFe (GA). Po przygotowaniu dokumentacji, czyli propozycji oraz
standardu w trzech oficjalnych wersjach językowych, byliśmy gotowi na to
wyzwanie.
Jako specjalista do spraw kotów
syberyjskich zostałam zaproszona przez władze Felis Polonia i za zgodą FIFe na
Generalne Zebranie FIFe do Smokovca na Słowacji, gdzie w maju 2008 rouk
odbywałe się to ważne zebranie. Pojechali tam ze mną również hodowcy kotów neva
masquerade z kilkunastoma wybranymi przedstawicielami tej rasy w celu
przedstawienia ich wszystkim uczestnikom GA oraz w celu uczestnictwa w
specjalnym Seminarium Sędziowskim poświęconym NEM.
Dzień 30 maja zapisał się w kalendarzu dla hodowców SIB oraz NEM dniem
niezwykle przełomowym. Był to drugi dzień obrad GA i wtedy to polska delegatka
Anna Wilczek niezwykle sugestywnie i ciepło przedstawiła propozycję Polskiej
Federacji „Felis Polonia” dotyczącą uznania rasy siostrzanej SIB i NEM.
Dyskusje trwały długo, zwłaszcza, że padła przeciwstawna propozycja uznania
koloru point w rasie syberyjskiej, wysunięta przez Czeskiego członka FIFe.
Niezwykle cenne okazały się wówczas wypowiedzi Ole Amstrup’a, reprezentującego
stanowisko B&R Commission, a także wyraźne wsparcie reprezentantki J&S
Commission Thei Frescovec, którzy przedstawili w bardzo korzystnym świetle
wszelkie działania strony polskiej w dziele uznania nowej rasy siostrzanej. Po
burzliwych dyskusjach Czesi zdecydowali się wycofac swą propozycje uznania
pointów jako odmiany barwnej SIB, czemu przeciwna była spora grupa delegatów i
tym samym wsparcia propozycji FPL. Delegaci przystąpili do głosowania. Napięcie
sięgnęło wówczas zenitu, a my z wielkim niepokojem oczekiwaliśmy rezultatu.
Moment ogłoszenia wyniku przez Sekretarza Generalnego FIFe Erica Reijers’a był
dla polskiej delegacji, dla mnie i dla obecnych tam hodowców niezwykle
podniosły. Zaraz potem radości nie było
końca, uściski, gratulacje, a nawet łzy radości, bo bezsprzecznie okazało się,
że wysiłki nasze zostały nagrodzone, polska propozycja została przegłosowana, a uznanie rasy
siostrzanej SIB i NEM stało się faktem.
Rasa Neva Masquerade, czyli NEM, bo tak określano kod EMS tej rasy została
uznana wstępnie, a decyzja ta wchodzi w życie z dniem 01 stycznia 2009 roku.
Jest to niewątpliwie duży sukces, ale jednocześnie wielkie wyzwanie dla
hodowców obu siostrzanych ras. Uznanie wstępne rasy oznacza bowiem pewnego
rodzaju sprawdzian dla hodowców, ponieważ rozwój rasy NEM będzie teraz
bacznie obserwowany przez felinologów na
całym świecie.
Proces hodowlany tej rasy musi przebiegać zgodnie ze wskazówkami będącymi
konkluzją obydwu wyżej wymienionych komisji FIFe z przeglądów NEM na wystawie prezentacyjnej i
na GA. Według tych wskazówek hodowcy powinni pracować nad:
- Ujednoliceniem typu i budowy głowy zgodnie ze standardem rasy siostrzanej
SIB.
- Poprawieniem jakości struktury okrywy włosowej, ponieważ u znacznej
części osobników, jest ona zbyt miękka.
- Systematycznym poprawianiem intensywności niebieskiego koloru oczu.
- Wyhodowaniem osobników o różnorodnych umaszczeniach point.
Bardzo ważna jest sugestia dotycząca krzyżowania. Wiadomo jest, że
definicja rasy siostrzanej dopuszcza krzyżowanie dwóch siostrzanych ras,
jednakże musi się to odbywać według ustalonych praw, innych dla każdej rasy.
Powołanie do życia rasy siostrzanej NEM z rasą SIB, to nic innego jak
„pomocna dłoń” dla neva masquerade. Rasa naturalna, jaką są od długich stuleci
koty syberyjskie jest już w pełni ukształtowana i szczerze mówiąc „dłoni” tej
nie potrzebuje. Oczywistą sugestią jest więc stwierdzenie, by nie używać NEM w
hodowlach kotów SIB.
Od 1 stycznia 2009 roku na wystawach kotów rasowych organizowanych przez
FIFe, koty rasy Neva Masquerade (NEM) wystawiane będą w dwóch grupach barwnych:
Grupa 1 - wszystkie odmiany barwne bez bieli.
Grupa 2 - wszystkie odmiany barwne z białym.
Procedura wstępnego uznania rasy jest taka sama dla wszystkich ras w FIFe i
między innymi mówi ona, że koty tych ras mogą na wystawach zdobywać tytuły
championa i premiora, a także interchampiona i interpremiora lecz nie mogą być
nominowane do Best in Show.
Mamy nadzieję, że w ciągu 2 lub 3 lat hodowcy kotów neva masquerade osiągną
właściwe efekty swojej pracy hodowlanej, kierując się przemyślanymi decyzjami i
dobrymi wyborami w celu rozwoju swojej ulubionej rasy.
My, hodowcy kotów syberyjskich, jesteśmy gotowi służyć im radą i naszym
doświadczeniem .
Życzę wszystkim hodowcom obydwu siostrzanych ras jak najlepszych efektów
hodowlanych i tego by NEM były w pełni uznane jak najszybciej.
Jagoda Telega